BoLwater
Aktualności
O Klubie
Statut
Galeria
Klubowicze
Freestyle
Nasz playspot
Turystyka
Kontakt
Linki
Ostatnie komentarze:
  Nie będę się rozpisywał o tym jak było genialnie;-) to wszyscy wiedzą. (~Misiek Pb)
  UPS... Pagaja.. ;) (~ewa)
  A ten Znów Wiosło Dostał.... Pozdrawiam. ;) (~Ewa)
  Mistrz Pierwszego Miejsca jest jeden ;) ale to jasne że wszyscy jesteś (~Ewa)
  ech Robi, Robi może i pachniemy świerkiem ale duch w nas nieśmiertelny (~kiLer)
  Czołem chłopaki !!!!!!! Z tej mańki drużyna kiLersów z warmi i mazu (~kiLer)
  Ewcia, jak to jeden? Po za tym śliczne dzięki, my też Ciebie pozdraw (~Robert Hankiewicz)
  Gratuluje...Wiedziałam że Mistrz jest tylko jeden. ;) Pozdrawiam wszyt (~Ewa)
  Łukasz sorry, to mój błąd. Zapraszałem Ciebie do pomoczenia się w dziu (~Robert Hankiewicz)
  No widzę,że zacnie było,ale niestety nie przyjechałem i mnie ominęła t (~Kaszan)
Stronę BoLwater wspiera

Portal
Bolec.Info
Bolesławiec w sieci
Cudu nad Rio Mino nie było..

11 sierpnia 2008r. godz. 19:16

Ourense, miasto w północno-zachodniej części Hiszpanii, to miejsce gdzie w dniach 23-27 lipca 2008r odbyły się Mistrzostwa Europy we Freestyle Kajakowym;)

Wraz z Kubą mieliśmy przyjemność tam być i wystartować w zawodach. Kuba w kategorii juniorów, ja (Robert) - w seniorach.

Bolesławiec - Informacje: Cudu nad Rio Mino nie było..
 fot. Ania / www.ainez.net

Spot na rzece Mino, to falka - nieduża, słabo trzymająca. Byliśmy nią troszeczkę rozczarowani. Ja liczyłem, że fala na Mistrzostwa Europy będzie dużo lepsza. Z drugiej strony bez względu na to, jaka by ta fala nie była, była to dla nas obu zupełna nowość. Na fali, a w zasadzie falce pływaliśmy parę minut w Pradze. Trudno więc było się spodziewać od nas dobrych wyników.

Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja z pozostałymi zawodnikami z polskiej reprezentacji. To doświadczone "wygi" - uczestnicy zeszłorocznego Pucharu Europy, a niektórzy z nich pływali na największych falach w Europie. W zeszłym roku pokonali ponad 14 tys. kilometrów. Na falach pływali od Szwecji po Hiszpanię. Oni, gdyby falka była lepsza, pokazaliby klasę, jednak na słabej falce najlepiej radzili sobie Francuzi, Brytyjczycy, Niemcy i Holendrzy.

Najsłabiej w seniorach wypadłem ja, zająłem 47 miejsce. Najlepiej wypadł Tomasz Czaplicki. Świstakowi najzwyczajniej zabrakło szczęścia, w rzece o dziwo było mnóstwo kamieni na jeden z nich Świstak trafił i niestety wyleciał ze słabo trzymającej falki - po prostu pech. Mimo to gratuluję Świstakowi 32 miejsca. Na 35 pozycji uplasował się Łukasz Leśniak, również gratulacje tym bardziej, że Łukasz był jedynym polskim zawodnikiem, który zrobił loopa i został na falce. Czarnym Koniem polskiej ekipy był Marcin Marchowski chłopak debiutował, nie był nawet w kadrze a tu taka niespodzianka 38 miejsce, gratulacje. Fala nie była za trudna nawet dla Michała Wrzala, który ostatecznie zajął wysokie, 45. miejsce, brawo.

Najlepiej z polskiej reprezentacji wypadła Iza Fidzińska, pomimo że Iza jest kobietą na dodatek bardzo młodą radziła sobie lepiej ode mnie na fali, z podziwem przyglądałem się pięknym spinom Izy, które dały jej ostatecznie 6 miejsce. Należy pamiętać, że Iza to czwarta zawodniczka rozegranych w zeszłym roku na tej samej rzece zawodów Pucharu Europy. Już wówczas pokazała jak wspaniale potrafi sobie radzić w odwoju.

Kuba w juniorach zajął słabe 25 miejsce. Nie ma w zasadzie dobrego wytłumaczenia jego wyniku, tym bardziej że na treningach robił loopy i wychodziło mu mc nasty. Obrał chyba złą taktykę i nie robił figur płaskich, co się zemściło. Ale tak bywa w sporcie i na zawodach. Najważniejsze to wyciągać prawidłowe wnioski i uczyć się na błędach. Myślę, że w przyszłości będzie lepiej.

Ogromnie nam przykro również, że Kuba sprawił wielki zawód kierownikowi polskiej drużyny Krzysztofowi Czaplickiemu, który tak na Kubę liczył. Na Pucharze Świata Kuba postara się wypaść lepiej, może załapie się do drugiej dziesiątki.

Naprawdę przykro jest nam, że na zawody nie dotarli zawodnicy z KKG Retendo. Szkoda, bo Piotr Sikora w Pradze pokazał, że na fali radzi sobie zdecydowanie najlepiej z polskiej ekipy, zdeklasował nawet Świstaka obecnego Mistrza Polski. Szkoda też juniorów Andrzeja i Bartka. Andrzej to w końcu Wicemistrz Polski juniorów, a Bartek pokazał wcześniej, że na fali radzi sobie super. Ekipa z Retendo miała wypadek i nie mogła wziąć udziału w zawodach. Na szczęście nic nikomu się nie stało.

Gorycz porażki osłodziły nam piękne widoki, które mogliśmy podziwiać między innymi dzięki wsparciu finansowemu Gminy i Miasta Lwówek Śląski, za co szczególnie chcemy podziękować. Ogromnie dziękujemy również Pani Justynie Wrzesińskiej, która jako radna z naszego okręgu wyjątkowo wspierała i wspiera nas w naszej kajakowej karierze.

Wielkie podziękowania również dla Ani i Łukasza. Ania udokumentowała naszą wyprawę ponad dwoma tysiącami fotek, z czego część będzie można oglądać na jej stronie (http://www.ainez.net). Łukasz tradycyjnie nagrał sporo materiału w rozdzielczości Full HD, będzie co oglądać i wspominać. Łukasz po za tym był etatowym "rozweselaczem", robił również za kierowcę i to bardzo dobrego - dzięki niemu bezpiecznie przejechaliśmy grubo ponad 7 tyś km.

Chcemy również podziękować firmie Pro Kajak Piotra Darkowskiego, bo to dzięki jego radom i pomocy możemy pływać na najlepszym obecnie sprzęcie, identycznym z tym, jakiego używa czołówka europejska. Przypomnę, że pierwsze i trzecie miejsce na ME zdobyli zawodnicy pływający na kajaku Wave Sport Project, a więc takim jaki Piotr Darkowski sprowadził mi 1, 5 roku temu. W swoim kajaku wyglądałem prawie jak Peter Csonka.. Nawet kolor ten sam.

Na koniec dziękuję wszystkim naszym Przyjaciołom, którzy w nas wierzyli i którzy mimo naszej porażki gratulowali nam występu na ME. To wspaniałe, kiedy jesteśmy otoczeni ludźmi, którzy nie klepią nas po plecach tylko kiedy wygrywamy.

Dziękujemy
Robert i Kuba Hankiewiczowie

Obejrzyj galerię zdjęć z wyjazdu do Hiszpanii!

Bolesławiec - Informacje: Cudu nad Rio Mino nie było..
 fot. O zachodzie słońca (autor: Ania / www.ainez.net)

Bolesławiec - Informacje: Cudu nad Rio Mino nie było..
 fot. Do wszystkiego trzeba mieć serce... (autor: Ania / www.ainez.net)

Bolesławiec - Informacje: Cudu nad Rio Mino nie było..
 fot. Jacy jesteśmy mali... (autor: Ania / www.ainez.net)


(Robert Hankiewicz)

Opinie Czytelników:

Autor: ~Ainez-zeniA   Opublikowane: 2008-10-21 21:13:31
Zdjęcia wspaniałe, Od dziesięciu lat mój nick jest "Ainez" /wspak od Zenia/ i też podpisuję zdjęcia Ainez He!He! He ! bądż tu mądra które czyje są ? ainez@o2.pl
IP: host-n1-115-125.telpol.net.pl  

Informacja: Adres IP komputera, z którego została wysłana informacja jest prezentowany wraz z wypowiedzią.

Twoja ksywa (lub Imię i nazwisko):

Twoja opinia: (Dozwolone tagi HTML: <B> <BR> <I> <U>)

Przepisz kod z obrazka

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Autorzy strony nie ponoszš odpowiedzialności za treść opinii, a osoba zamieszczająca komentarz może ponieść za jego treść odpowiedzialność karną i cywilną.


Inne informacje:
05.06.2010, Zawodnik naszego klubu najlepszy na Mistrzostwach Polski w Jeleniej Górze
05.06.2010, Warsztaty free...
31.03.2010, Jakub Hankiewicz halowym Mistrzem Polski
02.06.2009, IV Mistrzostwa Polski
14.05.2009, Bóbr tradycyjnie
07.05.2009, Warsztaty Freestyle'owe 2009
07.05.2009, Rozpoczęcie sezonu
02.03.2009, Kuba wicemistrzem!
18.09.2008, BoLwater po Pucharze Świata 2008, sukces czy porażka?
08.08.2008, I Puchar Prezesa BoLwater
08.08.2008, Bon czy Ton?
08.08.2008, Retendo we Lwówku
07.08.2008, II Warsztaty Freestyle'owe
29.05.2008, Mocny start
29.05.2008, Zaległości
21.04.2008, Kamienna 2008
01.04.2008, BoLwater podbija Szkocję
27.03.2008, Kajakowy śniegus-dyngus
04.03.2008, Tłok na basenie
24.02.2008, Stało się

BoLwater | e-mail: bolwater@lwowek.org | tel.: +48 604 937 289 | 2623504