BoLwater
Aktualności
O Klubie
Statut
Galeria
Klubowicze
Freestyle
Nasz playspot
Turystyka
Kontakt
Linki
Ostatnie komentarze:
  Nie będę się rozpisywał o tym jak było genialnie;-) to wszyscy wiedzą. (~Misiek Pb)
  UPS... Pagaja.. ;) (~ewa)
  A ten Znów Wiosło Dostał.... Pozdrawiam. ;) (~Ewa)
  Mistrz Pierwszego Miejsca jest jeden ;) ale to jasne że wszyscy jesteś (~Ewa)
  ech Robi, Robi może i pachniemy świerkiem ale duch w nas nieśmiertelny (~kiLer)
  Czołem chłopaki !!!!!!! Z tej mańki drużyna kiLersów z warmi i mazu (~kiLer)
  Ewcia, jak to jeden? Po za tym śliczne dzięki, my też Ciebie pozdraw (~Robert Hankiewicz)
  Gratuluje...Wiedziałam że Mistrz jest tylko jeden. ;) Pozdrawiam wszyt (~Ewa)
  Łukasz sorry, to mój błąd. Zapraszałem Ciebie do pomoczenia się w dziu (~Robert Hankiewicz)
  No widzę,że zacnie było,ale niestety nie przyjechałem i mnie ominęła t (~Kaszan)
Stronę BoLwater wspiera

Portal
Bolec.Info
Bolesławiec w sieci
Warsztaty Freestyle'owe 2009

7 maja 2009r. godz. 08:02

Warsztaty freestyle`owe wpisują się już w tradycję naszego klubu. Tym razem pomysł ich zorganizowania powstał podczas telekonferencji na linii Kraków-Lwówek Śląski...

Bolesławiec - Informacje: Warsztaty Freestyle'owe 2009
 fot. BoLwater

Dokładniej podczas pobytu na Lenarta (kultowe miejsce), świeżo wybranych Prezesów krakowskich klubów kajakowych „Bystrza” i „Retendo”, oraz po drugiej stronie linii mojej skromnej osoby, jako Prezesa „BoLwatera”. Później do projektu przyłączył się warszawski klub „Habazie”, oraz grupa Krawczyka z Olsztyna. O ile klubów przedstawiać nie muszę, to na temat przyjaciół z Olsztyna wypada parę słów napisać.

Osoby, które bawiły na MP w 2008 powinny pamiętać Kilera, zabezpieczał nam dźwięk podczas zawodów i rozrywkę w ich przerwie. Wtedy też zaraził się wirusem kajakarstwa, jednak Kilerowi było mało. Po powrocie w rodzinne strony zaczął zarażać innych. Obecnie w Olsztynie i okolicach mamy do czynienia z jakąś epidemią. Rozmach, z jakim Kiler działa, może spowodować pandemię, która swym zasięgiem może objąć całą Warmię i Mazury.

Tak więc, udział w IV Warsztatach Freestyle`owych wzięli:
  • Bystrze: Pooki, Chyłka, Bizon, Bestia i Kornel
  • Grupa Kilera: Jagódka, Kiler, Szaman, ranny Kamil i super masażysta Krzysiu
  • Habazie: Magda, Dominika, Michał i Exspress
  • Retendo: Górka i Prymus
  • Krzysiu Drop z silnym wsparciem swoich dziewczyn
  • BoLwater: Fasti, Śliwka na K, Kuba i ja
Pływaliśmy od czwartku 30.04 do niedzieli 3.05 włącznie. Szkolenie odbywało się na bardzo różnych poziomach, każdy mógł znaleźć dla siebie coś ciekawego i interesującego. Część ekipy spłynęła odcinek Bobru z Wlenia do Lwówka Śląskiego. Podczas warsztatów dzieliliśmy się wiedzą i doświadczeniem, ale przede wszystkim, każdy mógł do woli ćwiczyć w odwoju.

Pływaliśmy przy zastawie spuszczonej do połowy, pomimo to odwój w tym roku był wyjątkowo trudny. Nie przeszkodziło to jednak naszym gościom w zdobywaniu kolejnych umiejętności, a na pewno wszystkich rozruszało. Dziewczęta robiły cartwheela, u panów przeważał loop, zauważało się phoenix monkey, oraz inne trudne figury. Mieliśmy wiele premier, Górka zrobiła pierwszego splitwheela, Magda skoczyła z ponad trzech metrów do rwącego nurtu Bobru, Michał i Fasti zaliczyli pierwsze phoenix monkey, Bestia i Express pierwsze loopy. Byli też tacy, którzy do dziury weszli po raz pierwszy w życiu to był Drops i Kiler. Drops od razu próbował phoenix monkey, a Kiler tańczył po odwoju jak „primabalerina”. Niewątpliwym talentem okazał się Krzysiu-masażysta, (na fotce młodzieniec w wannie). Chłopak w piątek pierwszy raz w życiu popłynął kajakiem po rzece, zaś w sobotę, po trzech próbach wykonał pierwszą swoją eskimoskę. O ile Krzysiu był przygotowany do zmierzenia się z kajakarskim rzemiosłem, to już sama tradycja go przerosła. Mam nadzieję, że pomimo bolących pośladków i spustoszenia w portfelu jakoś się pozbiera i będzie kontynuował kajakową edukację :). Muszę też nadmienić, że Krzysiu swoimi masażami pomógł na warsztatach wielu osobom, a mi na pewno pomógł je przetrwać ;).

Wielkim eksperymentem na tych warsztatach była „kuchnia integracyjna”. Integrowaliśmy się podczas pichcenia wokół „wyczynowej” patelni o średnicy 70 cm. W piątek rozkoszowaliśmy się gulaszem po węgiersku w polskim wydaniu, zaś w sobotę była hiszpańska paella, bądź włoskie risotto, wszystko na jednej patelni ;). W niedzielę ze względu na napięty harmonogram, zadowoliliśmy się pizzą przywiezioną bezpośrednio na play spot.

Oczywiście nie tylko ciężko trenowaliśmy, wieczorem był też czas na odpoczynek i rozrywkę. Wiele można by tu pisać, jednak panującej atmosfery nie jestem w stanie oddać. Przed przyjazdem Kiler zapytał, jaki ma przywieźć zestaw muzyczny? Przezornie odpowiedziałem, że pasowałaby mi wieczorkiem impreza typu unplugged. Tym razem opatrzność nade mną czuwała. Grupa Kilera to artyści i nie ma w tym stwierdzeniu nawet odrobiny przesady. Prymusa Liquidlogic Ronin w rękach Krzysia-masażysty, był zestawem bongosów i bębnów Djembe w jednym. Jednak Jagoda z Kilerem na dachu sprintera w szalonym tańcu reggae, to prawdziwe Mistrzostwo Polski ;). Dodam tylko tyle, ok. 100 metrów dalej firma organizowała imprezę z nagłośnieniem etc. Nie dość, że ich nie słyszeliśmy, to na dodatek ludzie z tamtej imprezy przychodzili pobawić się do nas. Co by się działo gdyby Kiler przywiózł jakiś mały zestawik - wolę nie myśleć...?

Założenia warsztatów zostały spełnione w 100%, najważniejsze jednak, że ludzie chcą do Lwówka powrócić. I tego się trzymajmy. Dziękuję wszystkim uczestnikom warsztatów za wspaniałą zabawę. Zapraszam w przyszłości, również tych, którzy tym razem wybrać się do nas nie mogli.

Robert Hankiewicz

Autorami zdjęć są Kiler i Krzysztof Śliwa.

Zobacz galerię zdjęć z Warsztatów Freestyle'owych 2009!


(BoLwater/Robert Hankiewicz)

Opinie Czytelników:

Autor: ~Dropu   Opublikowane: 2009-05-09 10:43:23
Piękna imprezka kajakowa! I ja tam byłem miód i paelę jadłem, w wirnikowej pralce odwoju żem się wyprał do białości ( z namaczaniem). A poza tym okolice Lwówka są nieodkrytą perełką - jaskinie, piaskowcowe skałki, bogata historia i ta patelnia 70 cm średnicy! Thanks a lot BoLwater Team oraz współrodeo koleżankom z mocnej ekipy dziewczęcej - Wasza fąfela Dropu
IP: dynamic-78-8-87-209.ssp.dialog.net.pl  

Autor: ~Pooki   Opublikowane: 2009-05-11 08:47:01
Ja sie dolaczam do podziekowan - bylo naprawde zacnie, a mielenie w odwoju jest dobrym treningiem przed plywaniem rzek :). Dodatkowo cieszy fakt, ze zaangazowanie w warsztaty jest udokumentowane w galerii. Powstaje tylko pytanie -"a gdzie jest Bibi..."? ;)))
IP: aai226.internetdsl.tpnet.pl  

Autor: ~Kaszan   Opublikowane: 2009-05-15 04:45:56
No widzę,że zacnie było,ale niestety nie przyjechałem i mnie ominęła taaaaaaaakaaaaaaaaa paellaaaaaaaaaa1 pozdrawiam i czekam na spotkanie Robertoooo....
IP: 89.231.210.27  

Autor: ~Robert Hankiewicz   Opublikowane: 2009-05-16 22:47:53
Łukasz sorry, to mój błąd. Zapraszałem Ciebie do pomoczenia się w dziurze, a powinienem przede wszystkim na dobrą wyżerkę ;). Następnym razem się poprawię i będziemy rozmawiać jak producent żywności z producentem żywności :)
IP: dynamic-81-168-209-94.ssp.dialog.net.pl  

Autor: ~kiLer   Opublikowane: 2009-06-02 22:30:52
Czołem chłopaki ! Z tej mańki drużyna kiLersów z warmi i mazur. Na wstępie bardzo serdecznie chciałbym podziękować w imieniu całej naszej ekipy tzn. Jagódki, Rysia, Masera, Szamana no i mnie czyli kiLera, a dziękować jest naprawdę za co ! Rewelacyjni ludzie, rewelacyjny klimat, niepowtarzalne chwile i osoby które chętnie wytłumaczą - dlaczego w odwoju lepiej stać w przechyle od spadającej wody :) i nie tylko … Czego więcej można jeszcze chcieć ? Na domiar wszystkiego przyjęto nas jak swoich i mamy nadzieję że tak już zostanie ! Co do spotkania w przyszłym roku to dzięki wizji lokalnej wiem jakie nagłośniono zabrać i już nie będę się pytał organizatora ;) czy i jakie peryferia przywozimy. Powiem krótko tak : „ będzie kameralnie po mojemu…” . Tym razem Robi było nas tylko pięcioro gdyż jak wiesz wracaliśmy z toru w Pradze ale za rok planuje zrobić małą inwazję kiLersów więc już dziś zacznij dorzucać właścicielce pola namiotowego do jedzenia melise a na miesiąc przed terminem spotkania coraz większe dawki relanium. Ściskamy, pozdrawiamy i zapraszamy do siebie ! kiLersi PS. Pozdrowienia dla wszystkich którzy uczestniczyli w tej przesympatycznej imprezie ! kiLer@agencjamuzyczna.pl
IP: hay169.internetdsl.tpnet.pl  

Autor: ~Misiek Pb   Opublikowane: 2009-06-16 09:42:25
Nie będę się rozpisywał o tym jak było genialnie;-) to wszyscy wiedzą. Mam proste pytanie: kiedy robimy powtórkę? ;-) My z Dominiką na początku lipca z chęcią odwiedzimy Lwówską (Lwówecką?) dziurwę. Jak pojawi się termin to pewnie też więcej ochotników się znajdzie;-) Pozdrówka
IP: cpp37.neoplus.adsl.tpnet.pl  

Informacja: Adres IP komputera, z którego została wysłana informacja jest prezentowany wraz z wypowiedzią.

Twoja ksywa (lub Imię i nazwisko):

Twoja opinia: (Dozwolone tagi HTML: <B> <BR> <I> <U>)

Przepisz kod z obrazka

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Autorzy strony nie ponoszš odpowiedzialności za treść opinii, a osoba zamieszczająca komentarz może ponieść za jego treść odpowiedzialność karną i cywilną.


Inne informacje:
05.06.2010, Zawodnik naszego klubu najlepszy na Mistrzostwach Polski w Jeleniej Górze
05.06.2010, Warsztaty free...
31.03.2010, Jakub Hankiewicz halowym Mistrzem Polski
02.06.2009, IV Mistrzostwa Polski
14.05.2009, Bóbr tradycyjnie
07.05.2009, Rozpoczęcie sezonu
02.03.2009, Kuba wicemistrzem!
18.09.2008, BoLwater po Pucharze Świata 2008, sukces czy porażka?
11.08.2008, Cudu nad Rio Mino nie było..
08.08.2008, I Puchar Prezesa BoLwater
08.08.2008, Bon czy Ton?
08.08.2008, Retendo we Lwówku
07.08.2008, II Warsztaty Freestyle'owe
29.05.2008, Mocny start
29.05.2008, Zaległości
21.04.2008, Kamienna 2008
01.04.2008, BoLwater podbija Szkocję
27.03.2008, Kajakowy śniegus-dyngus
04.03.2008, Tłok na basenie
24.02.2008, Stało się

BoLwater | e-mail: bolwater@lwowek.org | tel.: +48 604 937 289 | 2623504